Hektolitry wylanego potu, miesiące spędzone poza domem, godziny wysiłków na siłowni, bieżni gdziekolwiek a wszystko to dla jednej chwili. Można by powiedzieć tylko dla jednej ale tak naprawdę to jest aż dla jednej.
Informacje:
Tymon Tymański: jest szansa na współpracę z Laurie Anderson (Sun, 01 Aug 2010 01:04:00 GMT)
Tymon Tymański po zagraniu na Przystanku Woodstock koncertu "Jazzowe interpretacje Chopina" opowiedział na czacie Onet.pl o swoich muzycznych planach na przyszłość. "Jest szansa na współpracę z Laurie Anderson" - stwierdził artysta.
Arka Noego po koncercie na Przystanku: dzieci mówiły, że to najlepsza publika jaką miały w ogóle (Sat, 31 Jul 2010 23:44:00 GMT)
"Dzieci mówiły, że to najlepsza publika jaką miały w ogóle" - powiedział po koncercie Arki Noego na Przystanku Woodstock Robert "Litza" Friedrich.
Marek Kondrat na Przystanku Woodstock: Polska nie jest najważniejsza (Sat, 31 Jul 2010 22:11:00 GMT)
Przystanek Woodstock to nie tylko muzyka. W Kostrzynie ważne są edukacja, zaufanie i wspólnota. Podejmuje się także ważne tematy dotyczące naszego kraju. "Polska nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest nasze życie. Bo ono jest jedno. Jeżeli będziemy zadowoleni z życia, to Polska też na tym zyska" – mówił na spotkaniu z publicznością, Marek Kondrat.
Nocnego szaleństwa (z)Mora (Sat, 31 Jul 2010 22:01:00 GMT)
Nocne szaleństwo to cykl, bez którego publiczność nie wyobraża już sobie Nowych Horyzontów. Przez ostatnie lata w tej wybuchowej sekcji zaprezentowano trylogię obrzydliwości Petera Jacksona, przeboje Bollywood, horrory Daria Argento czy ozploitation. Tym razem, obok klasyki kina samurajskiego lat 60. i 70., swoją mini retrospektywę miał we Wrocławiu reżyser Philippe Mora. Do inspiracji jego twórczością przyznaje się m.in. Quentin Tarantino.
Chiaroscuro
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Chiaroscuro (wł. chiaro – "jasny" i scuro – "ciemny") – termin stosowany czasem wymiennie ze "światłocieniem"[1], ale kładący bardziej nacisk na różnice w natężeniu światła, podczas gdy "światłocień" oznacza ogólny rozkład świateł i cieni w dziele (malarskim, graficznym, rysunkowym), dzięki którym uzyskuje się wrażenie trójwymiarowości.
Nazwą tą określa się również ostre kontrasty światłocieniowe, charakterystyczne m.in. dla Caravaggia. Nazwę technice nadał ponoć Leonardo da Vinci, stosując ją po raz pierwszy w 1483 w swym obrazie Madonna w grocie.
Ponadto nazwę "chiaroscuro" nosi jedna z odmian drzeworytu, zwanego również światłocieniowym albo barwnym tonowym. Do wykonania odbitki wykorzystywano kilka oddzielnych desek z różnymi częściami kompozycji – na jednej wykonywano właściwy rysunek, a na pozostałych światła i cienie w różnym natężeniu. Odbitkę uzyskiwano w wyniku nakładania na siebie odbić z kolejnych płyt. Technika ta pojawiła się we Włoszech i Niemczech na początku XVI wieku, gdzie była stosowana na szeroką skalę jako technika reprodukcyjna. Reprodukowano w niej m.in. dzieła Rafaela i Parmigianina. Wykonywali je m.in. Hans Burgkmair i Domenico Beccafumi. Po XVI wieku drzeworyt chiaroscuro stracił na popularności.
Przypisy
- ↑ M. Rzepińska kwestionuje tłumaczenie pojęcia chiaroscuro jako światłocień, gdyż na termin ten nie ma niestety dokładnego, a równie zwięzłego odpowiednika w języku polskim. Oznacza to bowiem modelunek uzyskany stosowaniem wartości z szeregu ciemne – jasne. Mówiąc natomiast o światłocieniu mamy na myśli skalę środków o wiele bardziej wyrafinowanych i różnorakich. Wynikają one z uwzględnienia problemów różnego natężenia, lokalizacji i barwy źródła światła, a także z uwzględnieniem substancji rzeczy (M. Rzepińska, Siedem wieków malarstwa europejskiego, Wrocław 1979, s. 29)
A co by się stało gdy miał 15 lat ktoś na jednym z boisk w Portugalii złamałby mu noge doprowadził do poważnej kontuzji?! wtedy nikt by mu nie pomógł, nie miał jeszcze wtedy pieniążków co za tym idzie trafiłby do kiepskiego szpitalai i to byłby koniec dziś nie słyszelibyśmy o Cristiano Ronaldo. Nie miałby wtedy nic ani wykształcenia ani sławy prawdopododbnie siedziałby gdzieś w jakimś porcie portugalskim i łowił ryby żeby mieć na życie. Ale co zrobił 'zaryzykował' poszczęściło mu się a ilu przecież sportowców kończy właśnie tak na bruku, marzą o sławie , mierzą wysoko ale wystraczy chwila by cała kariera [czasami życie] legło w gruzach. Więc następnym razem gdy zakpisz z tego co robią tacy ludzie pomyśl sam cy jesteś w stanie wyrzec się wielu rzeczy i mierzyć w jakiś cel wiedząc, że jest duże ryzyko niepowodzenia ... no właśnie a więc DO DZIEŁA BO WARTO !